Dyskusje na temat działalności WTG, organizacji, planów, działań, spotkań, itd.
Odpowiedz

Re: Wielkopolscy Księża

01 lut 2018, 22:44

Wspomniane ankiety znajdujące się w OA III 23-55 zawierają również odpowiedź na pytanie dotyczące rodziców i rodzeństwa. Czy żyją i gdzie mieszkają (czy razem z kapłanem). Obaj księża Janowie odpowiadają na nie jednakże nie wymieniając imion. Z pewnością szczegółowa analiza liczby rodzeństwa i ich miejsc zamieszkania może dodać do badań nad rodziną Koperskich.

Re: Wielkopolscy Księża ks. Bronisław Hemmerling - nekrologi

02 lut 2018, 17:07

Sprawdziłam, nie ma tych informacji pod jego nazwiskiem, więc przekazuję.
NEKROLOGIA
Śp. Ks. Bronisław Hemmerling.
Śp. Ks. Bronisław Hemmerling urodził się w Gnieźnie 23 września1873 r.
Z ojca Jana i matki Marianny zd. Bremer. Do roku12-go uczęszczał do szkoły
powszechnej, później do gimnazjum w Gnieźnie do r.1897. Egzamin dojrzałości
zdał 23 września tegoż roku w gimnazjum w Dramburgu na niemieckim Pomorzu.
Wpaździerniku1897 r. wstępuje do seminarium duchownego w Poznaniu a po ukończeniu seminarium Gnieźnieńskiego otrzymuje 19 marca 1901 święcenia kapłańskie.
Przez 11 miesięcy jest czynny jako wikariusz w Jaksicach, a 1 marca 1902 zostaje powołany do Droszewa, gdzie spędził cały żywot kapłański, najprzód jako administrator, a od 28 grudnia 1906 jako proboszcz. W Droszewie zastał ciężko chorego proboszcza śp. ks. Dziekana Michalaka, pielęgnował go w chorobie a zarazem sprawował duszpasterstwo i przeprowadził zawiłą administrację, gdyż w ten czas właśnie parcelowano majątek
Śp. Ks. Hemmerling był gorliwym był zdolnym administratorem duszpasterzem, obowiązki proboszczowskie spełniał sumiennie, ale zarazem majątku kościelnego i beneficjalnego. Dla tej to przyczyny powierzyła mu Władza Duchowna administrację czasową parafii w Kucharkach i Kucharach, które wymagały szczególnego uporządkowania. W obu parafiach musiał przeprowadzić procesy o świadczenia patronackie. Wszystkie materiały historyczne i prawne zebrał skrzętnie i przeprowadził
Te sprawy pomyślnie dla obu kościołów. Wybudował w Kucharkach plebanię i budynki gospodarcze i pokrył kościół w Kucharach. Dochody z tej administracji oddał zupełnie na użytek parafian. Posiadał znaczną wiedzę prawniczą, którą chętnie służył braciom kapłanom i swoim parafianom. W dowód uznania jego pracy powołał Ks. Hemmerlinga J. Em. Ks. Kardynał Prymas na dniu 20 grudnia 1934 r. na członka Archidiecezjalnej Rady Administracyjnej.
Pobożny był jego żywot, pracowity, a przy tym skromny, unikał rozgłosu i nie szukał chwały swej. Co czynił, to czynił dla pożytku Kościoła i swych bliźnich. Dał tej skromności swej wyraz w testamencie, gdzie wyraźnie zastrzegł, by na pogrzebie jego nie wygłaszano mowy pogrzebowej.
N.o,w.p.
Miesięcznik Kościelny: organ Archidiecezyi Gnieźnieńskiej i Poznańskiej 1939 styczeń/luty R 54 nr 1/2 s.31

Re: Wielkopolscy Księża

06 lut 2018, 08:17

Jan M. Musielak napisał(a):Wspomniane ankiety znajdujące się w OA III 23-55 zawierają również odpowiedź na pytanie dotyczące rodziców i rodzeństwa. Czy żyją i gdzie mieszkają (czy razem z kapłanem). Obaj księża Janowie odpowiadają na nie jednakże nie wymieniając imion. Z pewnością szczegółowa analiza liczby rodzeństwa i ich miejsc zamieszkania może dodać do badań nad rodziną Koperskich.


Sprawdziłem pod podaną datą i również kilka miesięcy wcześniej jak i miesiące następne i nie znalazłem aktu chrztu (w parafii gostyńskiej) Jana Koperskiego zbliżoną do podanej daty tj. 11.01.1777 roku. W latach 70. i 80. XVIII wieku w Gostyniu tylko z jednego małżeństwa Koperskich rodziły się dzieci. Najbliżej podanej daty, to ur. 10.01.1778 r. Kacper- Melchior - Baltazar, z podkreśleniem Melchior, s. Macieja i Katarzyny. To ciekawa sprawa. Z powodu braku aktów zgonów, nie wiadomo co się działo z owym Melchiorem, który miał wg moich ustaleń jeszcze dwóch braci i siostrę. Do aktu chrztu ks. Jana ur. w 1792 w Poznaniu raczej nie dotrę. Pozostaje mi przyjąć dane od księdza, gdyż jak rozumiem w podanych ankietach nie ma imion zarówno rodziców jak i rodzeństwa. Nie ma też , jeśli dobrze rozumiem, podanego miejsca zamieszkania rodziców, tylko czy razem bądź nie z kapłanem. A może ksiądz miałby jeszcze jakąś podpowiedź, np. jak znaleźć akt chrztu ks.Jana Koperskiego w Poznaniu.

Re: Wielkopolscy Księża

06 lut 2018, 11:22

Ks. Jan Koperski ur. w Gostyniu:
Według księgi ochrzczonych: syn Michała Koperskiego i Katarzyny.
W ankiecie: "Rodzice moi już przed 20 laty pomarli. Jednego mam tylko brata rodzonego, który zamieszkuje w Gostyniu".

Ks. Jan Koperski ur. w Poznaniu:
W ankiecie: "Matka moja zamieszkuje w Szelągu za Poznaniem. Brat jeden w Poznaniu, drugi w Biezdrowie, trzeci w Szelągu za Poznaniem. Siostra jedna w Tarnowie za Poznaniem, druga w Roszkowie pod Jarocinem, trzecia w Michałowie pod Poznaniem".

Re: Wielkopolscy Księża

06 lut 2018, 16:44

Witam, 3 dni temu wyslalam mailem na wutege@gmail.com
multimedia dla:Józef Śmietana ( Smietana) z Parafii w Brodach.
Przypominam aby nie zaginelo lub nie poszlo w SPAM.
Dziekuje.

Re: Wielkopolscy Księża

06 lut 2018, 17:37

Na końcu strony projektu "Wielkopolscy Księża" jest zakładka " Kontakt"" z podaniem prawidłowych adresów dla kontaktów w sprawie uzupełnień.

Re: Wielkopolscy Księża

06 lut 2018, 17:45

[quote="Jan M. Musielak"]Ks. Jan Koperski ur. w Gostyniu:
Według księgi ochrzczonych: syn Michała Koperskiego i Katarzyny.
W ankiecie: "Rodzice moi już przed 20 laty pomarli. Jednego mam tylko brata rodzonego, który zamieszkuje w Gostyniu".

Niezmiernie dziękuję księdzu za zaangażowanie. Wszystko się zgadza co do brata i rodziców wg moich ustaleń. Zapisu chrztu ks. Jana Koperskiego jednak nie znalazłem. Jestem też pewny, że imię ojca to Maciej/Mateusz.
Serdecznie dziękuję za niezwykle ważne informacje.
Z poważaniem

Re: Wielkopolscy Księża

06 lut 2018, 20:11

kol napisał(a):Tak po cichu liczyłem, że może ks. Jan Musielak coś pomoże. Nie przeliczyłem się, widząc odpowiedź księdza, zresztą jedną z wielu w ważnych sprawach dla genealogów i nie tylko. O relacjach z księdzem Janem Koperskim (1792-1858) w swoim [i]Dzienniku[i] pisał też bł. Edmund Bojanowski, w szczególności w latach 50. XIX wieku. Dziekan śremski bywał wówczas w Gostyniu z okazji rożnych uroczystości religijnych i innych. Z opracowań o rodzinie Koperskich z Gostynia, a głównie dotyczących muzyków Maksymiliana i Franciszka, wynika, że ks. Jan Koperski był spokrewniony z nimi. Usiłuję dociec w jakim stopniu. Teraz widzę, że był jeszcze jeden ks. Jan Koperski ur. w 1777 roku. Nie mam takiej postaci w swoim zbiorze Koperskich, a staram się zgromadzić materiały, głównie genealogiczne, dotyczące tej rodziny. Może uda mi się dotrzeć do aktu chrztu Jana Koperskiego z 1777 roku z Gostynia?

Bardzo dziękuję księdzu za pomoc.
Wrocław pozdrawia.

http://www.archiwum.archidiecezja.pl/pl/katalog-on-line.html?userWord=koperski

Re: Wielkopolscy Księża

06 lut 2018, 20:45

Pięknie! Dziękuję za te i za poprzednie informacje i wskazówki. Wiedza poszerza się.

Re: Wielkopolscy Księża

07 lut 2018, 08:10

Jacek, to otrzymales maila odemnie czy nie ? Zostal Tobie
czy Wojtkowi przekazany ? Czy musze jeszcze raz wysylac ?

Re: Wielkopolscy Księża

07 lut 2018, 09:59

Bytyń 1783r. 13 lutego zmarł ojciec Laurentius Tabernacki proboszcz tutejszy 72 lata, ojciec reformator/reformata szamotulski (cokolwiek to znaczy :-)) Domyślam się, że chodzi o zakonnika, ale czy zakonnicy mogli być proboszczami?
https://pl.wikipedia.org/wiki/Zesp%C3%B ... u%C5%82ach
Niestety nie ma tej osoby w bazie.

Re: Wielkopolscy Księża

07 lut 2018, 10:46

Hania
Jeśli wysłałaś na skrzynkę wutege@gmail.com to gdzieś tam zalega, dlatego najlepiej pisać na kontakty na które zwróciłem uwagę w poprzednim poście. Wiadomo wtedy do kogo dotarł.

Re: Wielkopolscy Księża

07 lut 2018, 17:57

Władysław Cegielski ks. 1879 1942 Modliszewko /Gniezno

Obrazek
Obrazek

Re: Wielkopolscy Księża

08 lut 2018, 09:53

Witam,

Spotkala mnie dzisiaj nieprzyjemna niespodzianka ze strony Jacka,
ktory, miedzy innymi prowadzi projekt Wielkopolscy Ksieza,
otoz poslalam skan pamiatki I Komuni Swietej
jednego z moich dalekich krewnych, ktory byl podpisany przez
Ks. Józefa Śmietane w Brodach w 1910.
Poslalam skan calosci ale tez co najwazniejsze: osobno czesc z podpisem ksiedza,
miejscem i data. Pomyslalam, ze to naprawde jest swietna pamiatka do
projektu Wielkopolscy Ksieza bo ktoz dzisiaj zna czy ma Jego podpis
i bedzie to dobry/barwny dodatek do informacji o Ks. Józefie Śmietanie.

Niestety otrzymalam odpowiedz co nastepuje:

"Dziękuję za przesłany skan pamiątki komunijnej. Jednak w założeniu naszego
projektu jako uzupełnienie bazy o poszczególnych osobach są zdjęcia typu portret,
zdjęcia tablic pamiątkowych, grobów księży oraz inne informacje zebrane
z wszelkiego rodzaju opracowań, słowników, gazet i książek.
Przysłana pamiątka ma jedynie związek z księdzem poprzez
złożenie przez niego podpisu.
Na pewno jest to wspaniała pamiątka rodzinna, ale
nie nadająca się do naszego projektu.
Gdyby to była pamiątka z pierwszej Mszy św. odprawianej przez danego księdza
to oczywiście tak."

Ale TO wlasnie chodzilo o podpis Ksiedza, ktory specjalnie wycielam z calosci,
ktorej Jacku nie musiales absolutnie umieszczac.
Ktoz dzisiaj pamieta, ma lub zna Jego podpis ?

Nie wiadomo co kryje sie pod slowami: ".....oraz inne informacje zebrane z wszelkiego rodzaju opracowań, słowników, gazet i książek".

Mimo, ze mail z odpowiedzia do mnie napisany byl grzecznie to zniechecil mnie zupelnie.
Uwazam odmowe Jacka jako strate dla Projektu.

Jest tez mozliwosc taka, ze ja jestem z innego swiata /co jest faktem/ i nie rozumiem
toku myslenia tego swiata.

Obrazek

Re: Wielkopolscy Księża

13 lut 2018, 08:14

Witam.

Bytyń, dnia 10. marca 1796r. zmarł w wieku 49 lat Adam Ciecierski proboszcz bytyński. Przyczyna śmierci - Phtysis (?) et/cum Gangrena.

Re: Wielkopolscy Księża

15 lut 2018, 18:22

Ksiądz Marian Michałkiewicz:
http://www.wtg-gniazdo.org/ksieza/main.php?akcja=opis&id=2890

Marian Szczepan Michałkiewicz urodził się 14.9.1891 r. w Witowie [wpis nr 144, USC Bronisław, sygnatura 52/1891], a zmarł 16.1.1941 r. w obozie koncentracyjnym K.L. Dachau. Marian był księdzem, ukończył on seminarium duchowne w Poznaniu. Wyświęcony został na kapłana 1.3.1914 r., a 2.3.1914 r. odprawił pierwszą mszę św. w kaplicy zakładu św. Józefa w Poznaniu. W 1918 r. był kapelanem w Wonieściu, a w 1920 r. był na froncie bolszewickim jako kapelan wojskowy. Następnie pełnił funkcję kapelana we wsi Poniet (k/Krotoszyna). W latach 1924-25 był prefektem w Gimnazjum w Krotoszynie. 1.09.1929 r. został mianowany drugim prefektem i kierownikiem Konwiktu Arcybiskupiego w Wągrowcu. Od 1930 r. był prefektem szkół średnich w Wągrowcu. Do 1937 roku był profesorem i nauczycielem religii w Państwowym Liceum Pedagogicznym i w Państwowym Gimnazjum Humanistycznym w Wągrowcu. Później nadal został w Wągrowcu, ale jako wikariusz poklasztorny i katecheta gimnazjalny. W czasie II wojny światowej 26.8.1940 roku został aresztowany przez gestapo i osadzony w obozie koncentracyjnym w Sachsanhausen, a 14.12.1940 r. przetransportowano go do obozu w Dachau (nr obozowy 22445).
16.1.1941 r. został zamordowany przez Niemców w Dachau. Wkrótce po jego męczeńskiej śmierci w obozie koncentracyjnym, urna z jego prochami została przesłana z Dachau do Wągrowca i do 1945 roku spoczywała w podziemiach klasztoru. Po spaleniu klasztoru przez Niemców w 1945 r. jego prochy złożono tymczasowo w kościele parafii poklasztornej (b. ewangelickim). 2 listopada 1945 r. ? prochy przeniesiono na cmentarz i złożono w grobie jego matki Antoniny Michałkiewicz. Pogrzeb szczątków znanego i cenionego kapłana i pedagoga męczennika przemienił się w olbrzymią manifestację religijno-patriotyczną. Trumnę z prochami śp. Mariana nieśli uczniowie Liceum Pedagogicznego. Po podniosłym kazaniu żałobnym wygłoszonym przez ks. prof. Staszaka, chór klasztorny odśpiewał pieśń pożegnalną, a mogiła pokryta została wieńcami i kwiatami.
W Katedrze Gnieźnieńskiej, obok słynnych Drzwi Gnieźnieńskich znajduje się tablica pamiątkowa księży, którzy zginęli w obozach zagłady w czasie II wojny światowej. Wśród licznych nazwisk figuruje także ks. Marian Michałkiewicz.

Źródło: http://www.michalkiewicz.gulip.pl/strona_mich03.htm
Mam zgodę właściciela strony na publikację informacji na Forum WTG Gniazdo.

Tutaj jest zdjęcie księdza:
http://www.wtg-gniazdo.org/forum/viewtopic.php?f=5&t=13878#p121111

Re: Wielkopolscy Księża

19 lut 2018, 14:32

14 października 1828 roku zmarł w Opalenicy, w wieku 60 lat tamtejszy proboszcz Eustachy Kozminski (Koźmiński?):

Duplicatus baptisatorum, copulatorum, mortuorum 1828 (53/3427/6/19) - skan 25 - poz. 1
Ostatnio edytowano 21 lut 2018, 07:18 przez poper, łącznie edytowano 1 raz

Re: Wielkopolscy Księża

19 lut 2018, 14:45

Marek Piotr Widawski
nie ma księdza w bazie

https://www.facebook.com/?sk=h_chr
Na zdjęciu jego najmłodszy syn ks. Marek Piotr Widawski - ur. się w dniu 25 kwietnia 1774 r. w Zagórowie.
https://www.facebook.com/groups/2014361 ... 657811242/ opis

Re: Wielkopolscy Księża

20 lut 2018, 21:07

Ks. Prałat. Antoni Bajek
Obrazek

Re: Wielkopolscy Księża

20 lut 2018, 23:53

kabat napisał(a):
Marek Piotr Widawski
nie ma księdza w bazie

https://www.facebook.com/?sk=h_chr
Na zdjęciu jego najmłodszy syn ks. Marek Piotr Widawski - ur. się w dniu 25 kwietnia 1774 r. w Zagórowie.
https://www.facebook.com/groups/2014361 ... 657811242/ opis


Leszku, zamieściłeś link do Facebooka, w którym zamieściłam informacje o ks. Marku Piotrze Widawskim.
Niestety pierwszy z linków się nie otwiera, drugi to grupa zamknięta, przy czym nie wszyscy mają konto na Fb.

Zatem zamieszczam tu zdobyte przeze mnie informacje, albowiem ów ks. Marek Piotr Widawski to najmłodszy syn mojego 5xpra, a brat 4xpradziadka. Dołączam też zdjęcia.

Cześć informacjo o ks. Marku Piotrze Widawskim.

"Ks. Marek Piotr Widawski - ur. się w dniu 25 kwietnia 1774 r. w Zagórowie. Edukację elementarną rozpoczął w szkole w Zagórowie, a następnie kontynuował ją w Słupcy, gdzie uczył się gramatyki .
Opat w opactwie cysterskim w Bledzewie.

Po przekroczeniu bramy zakonu kontynuował naukę, zgłębiając tajniki retoryki, filozofii i teologii. W dniu 19 sierpnia 1791 r. przyjął habit zakonny w Bledzewie i imię zakonne Piotr, a w dniu 30 lipca 1797 r. został wyświęcony na kapłana. Posługę zakonną pełnił w Bledzewie i tak o niej napisał po latach: „Z mojey teraźnieyszey posady jestem kontent i nieżądam niczego, jak tylko pragnę żyć i umierać w klasztorze i Pana Boga chwalić”. Posiadał głęboką wiedzę teologiczną, a specjalizował się w historii kościelnej i bibliografii teologicznej. Doskonale znał historię polską. Zapamiętany został jako kapłan pobożny i gorliwy. W klasztorze sprawował ważne obowiązki, i przez lata spędzonych wśród mnichów piastował funkcje bibliotekarza, archiwisty, skarbnika, nauczyciela , a za rządów przeora ks. Nepomucena Kabacińskiego był jego zastępcą . W dniu 13 czerwca 1831 został wyniesiony na godność przeora w klasztorze bledzewskim, a za zasługi na rzecz zgromadzenia przyodziano go godnością notariusza świętej stolicy apostolskiej. „Pracował, bo to było jego obowiązkiem, nie oglądając się za żniwem, pracę Bogu poświęcał, bo jemu od młodości służyć poślubił. Ktoby był wstąpił w wspaniałe klasztoru bledzewskiego mury, widział rządy tak znakomitego przełożonego, przyjrzał się skrzętnéj w bibliotece i w archiwum troskliwości nieboszczyka z takiém światłem i tak chętnie zbierającego nowe nabytki i starych pilnującego zasobów”.

Twórczość literacka
Ks. Piotr Widawski był autorem kroniki opactwa bledzewskiego. Jego opracowanie pod tytułem „Wiadomość historyczno-chronologiczna o fundacji klasztorów w Nowym Doberlugu, w Zemsku i w Bledzewie XX. Cystersów” zostało opublikowane w „Archiwum Teologicznym” ks. Jabczyńskiego I, 472 i II. 55. Spod jego pióra wyszedł także artykuł „Kościół i klasztor księży cystersów w Bledzewie”, opublikowany w „Przyjacielu Ludu” z 1843 r. X. 49, z rycinami przedstawiającymi kościół i klasztor . Tekst ten ponownie ogłoszony został drukiem w „Tygodnik Illustrowanym” z r. 1862, V, 57, pod tym samym tytułem i z tymi samymi rycinami . Lata swojej emerytury przeor Piotr Widawski spędził w Obrze i był pierwszym historykiem, który spisał dzieje obrzańskiego opactwa cysterskiego i jego klasztoru. Warto przytoczyć w tym miejscu słowa tekstu rozpoczynającego historię opactwa, które charakteryzują stosunek autora do przeszłości. Ks. Piotr Widawski napisał, że „pamiątek ojczystych i tego wszystkiego, co jakąkolwiek historyczną mając wartość i nas żyjących ciekawie zajmuje i naszych potomków równą ciekawością napełniać będzie” . Przez wiele lat układał rubricele dla całego zakonu cysterskiego w Polsce .
Ostatnie lata życia
Kilka lat przed śmiercią obchodził o. Widawski jubileusz swojej pracy duchownego. Na pamiątkę tego wydarzenia zawieszono w kościele jego portret, na którym ubrany jest w habit cysterski, do którego przypięty został Order Orła Czerwonego IV klasy, wręczany nieraz zasłużonym kapłanom przez władze pruskie z okazji jubileuszów 50-lecia kapłaństwa .
Po długiej chorobie przeor ks. Piotr Widawski zmarł 15 października 1854 r. Uroczystości pogrzebowa wybitnego kapłana stała się jednym z najważniejszych wydarzeń z pobytu jezuitów w Obrze. W dniu 17 października złożyli oni jego ciało do grobu w sklepie kościoła obrzańskiego, w sąsiedztwie ks. Karola Antonowicza. W następnym dniu odbyło się nabożeństwo żałobne, które celebrował ks. Stanisław Kinosowicz, a mowę pogrzebową wygłosił ks. Aleksy Prusinowski , który wspominał ostatnie chwile jego życia w słowach: „Z jaką cierpliwością znosił długoletnie kalectwo, przykrą słabość czasów ostatnich, jak mało sobie folgował, widzieliśmy to wszyscy; zatrudniony do chwili zgonu nieomal nie skarżył się, owszem zakłopotanych o jego zdrowie, troskliwych o ulżenie boleściom, on potrzebujący pociechy sam pocieszał zapewnianiem ustawiczném, że go nic nie boli, nic mu nie dolega. – A przecież nie była to niebaczność do życia tęskniąca a z przelęknienia się śmiercią nawet obawę śmierci oddalająca, bo gdy zbliżała się skonania godzina, on przed chwilą jeszcze chodzący, zaprasza wszystkich obecnych w miejscu kapłana, ogłasza, że śmierci godzina bliska i przysposobienia religijnego na śmierć się domaga. Przyjął Sakramenta święte i skonał – dzisiaj już złożone ciało do grobu a dusza przed Bogiem stanęła” .

Z Obry od o.Józefa Wcisły i ks.Pawła Zająca otrzymałam oprócz informacji również zdjęcie portretu, który wisi w w klasztorze - ze słynnym Orderem Orła Czerwonego IV klasy.
https://www.fotosik.pl/zdjecie/7166f49187404ee0
https://www.fotosik.pl/zdjecie/fa9b1467b66373c4
https://www.fotosik.pl/zdjecie/8d35c5bc3c8ca87d
https://www.fotosik.pl/zdjecie/9641af81542c9eee

Re: Wielkopolscy Księża

21 lut 2018, 13:55

Obrazek


Ofiara czerwonego obłędu
W trakcie przedpołudniowej mszy św. z udziałem dzieci kapłan podąża w stronę ambony, by odczytać Ewangelię i wygłosić kazanie. Nagle mężczyzna w czarnym płaszczu wyciąga pistolet i strzela w twarz duchownego. Następnie wypali w Ewangeliarz, a trzecia i czwarta kula trafią w plecy kapłana. Morderca krzyczy: „Niech żyje komunizm!"
Wierni rzucają się na niego i obezwładniają, mimo że bandyta nadal strzela, raniąc trzy osoby. Tak 27 lutego 1938 zginął w świątyni wzniesionej dzięki swoim staraniom 35-letni proboszcz parafii w wielkopolskiej wsi Luboń - ksiądz Stanisław Streich.


Stanisław Streich przyszedł na świat 27 sierpnia 1902 roku w Bydgoszczy przy ul.Pomorskiej 53, jako syn Franciszka i Władysławy z domu Birzyńskiej. Święcenia kapłańskie przyjął 6 czerwca 1925 roku, ukończywszy seminarium w Poznaniu. W latach 1925-1927 studiował filozofię klasyczną na Uniwersytecie Poznańskim. Był również kapelanem sióstr Elżbietanek i uczył religii w poznańskiej szkole handlowej. W roku 1927 został wikariuszem w parafii św. Floriana w Poznaniu. W 1928 wyjechał do Koźmina, aby nauczać religii w męskim seminarium nauczycielskim, a w 1929 został wikarym w parafii Bożego Ciała w Poznaniu. W 1932 został z kolei wikarym w poznańskiej parafii św. Marcina. Proboszczem parafii w Żabikowie (pw. św. Barbary) został w 1933. Po objęciu tego stanowiska podjął starania o wzniesienie w okolicy nowego kościoła - we wsi Luboń. W 1935 powstaje parafia św. Jana Bosko (wyodrębniona z parafii żabikowskiej), której proboszczem został 1 października 1935 roku i w której dosięgła go śmierć ze strony komunistycznego fanatyka.
3 marca 1938 roku rozpoczęły się w Luboniu uroczystości pogrzebowe przy udziale około 20 tys. osób. Przybyło dwieście pocztów sztandarowych różnych organizacji. Pogrzeb, któremu przewodniczył biskup Walenty Dymek, stał się wielką manifestacją wiary i patriotyzmu. Grób księdza znajduje się w pobliżu kościoła parafialnego, którego był proboszczem. Wieść o zamordowaniu kapłana wywołała najpierw przerażenie i przygnębienie, a następnie współczucie dla człowieka zamordowanego w tak młodym wieku. Po całej Polsce rozlała się fala protestów przeciwko metodom walki komunistycznej. Protest ten objawił się mnóstwem listów oraz licznymi wiecami i zebraniami stowarzyszeń kościelnych i świeckich, wyrażającymi potępienie dla tej zbrodni.

Fragmenty z artykułu Bartosza Bogdańskiego „Czas Stefczyka” Nr 152 luty 2018
Odpowiedz