Wymiana doświadczeń pomiędzy genealogami, dyskusje ogólne na tematy genealogiczne i historyczne, dane dotyczące parafii, archiwów, ciekawych stron, itd
Odpowiedz

Dziwna propozycja - skany akt metrykalnych

08 cze 2018, 07:59

"Oferuję darmową pomoc dla osób samodzielnie poszukujących przodków w księgach metrykalnych. Zainteresowanym mogę wysłać skany mikrofilmów ksiąg metrykalnych z parafii z całej Polski i nie tylko. Ponoszą Państwo tylko zryczałtowane koszty wysyłki 1 EUR za 1 mikrofilm. (w mikrofilmie jest przeciętnie 500-1500 zdjęć). Skany wyślę przez internet. Kontakt [usunięto] "

Otrzymałem taką wiadomość na pocztę- czy Ktoś również otrzymał taką propozycję ? Co o tym sądzicie ?
Pozdrawiam mierzeja.

Re: DZIWNA PROPOZYCJA

08 cze 2018, 08:30

mierzeja napisał(a):"Oferuję darmową pomoc dla osób samodzielnie poszukujących przodków w księgach metrykalnych. Zainteresowanym mogę wysłać skany mikrofilmów ksiąg metrykalnych z parafii z całej Polski i nie tylko. Ponoszą Państwo tylko zryczałtowane koszty wysyłki 1 EUR za 1 mikrofilm. (w mikrofilmie jest przeciętnie 500-1500 zdjęć). Skany wyślę przez internet. Kontakt [usunięto] "

Otrzymałem taką wiadomość na pocztę- czy Ktoś również otrzymał taką propozycję ? Co o tym sądzicie ?
Pozdrawiam mierzeja.


To jest Pan Sławomir Worwąg - osoba dość dobrze znana w środowisku genealogicznym:
https://www.facebook.com/PoszukiwaniaGe ... mirWorwag/

Re: DZIWNA PROPOZYCJA

08 cze 2018, 08:48

Dziękuję bardzo,pozdrawiam. mierzeja

Re: DZIWNA PROPOZYCJA

08 cze 2018, 08:55

Otrzymałem taką wiadomość na pocztę- czy Ktoś również otrzymał taką propozycję ? Co o tym sądzicie ?


Ja nie otrzymałem. Wiem że rozsyła taką wiadomość korzystając z jakiejś bazy adresów mailowych. Jakiś czas temu na naszym forum pojawił się komunikat naszego prezesa dotyczący tej osoby:

Dowiedziałem się, że na naszym forum zarejestrował się sie niejaki worwag z Częstochowy.

Rozsyła e-maile z ofertą sprzedaży skanów mikrofilmów za odpłatnością.

Informuję że:

- działalnośc ta jest prowadzona bez wiedzy WTG Gniazdo
- działaność ta jest nielegalna

Podjęte zostały kroki w celu usunięcia tej osoby z naszego forum.


WOjtek


W mojej ocenie Worwąg jest hakerem który włamał się do całej bazy FS i teraz handluje ściągniętymi w ten sposób mikrofilmami. Był on wielokrotnie banowany z wielu forów genealogicznych, właśnie z tego powodu.
Propozycja przy znanych trudnościach z pozyskiwaniem skanów jest oczywiście bardzo kusząca.
Prawnie i moralnie jest nie do przyjęcia.
Tu każdy sam sobie musi udzielić odpowiedzi czy warto korzystać.

Pozdrawiam,
Roman

Re: DZIWNA PROPOZYCJA

08 cze 2018, 09:08

Piękne podziękowania za tą wiadomość .
Pozdrawiam mierzeja.

Re: DZIWNA PROPOZYCJA

09 cze 2018, 18:59

Otrzymałem ta sama wiadomośc ,dzisiaj.
Już skasowana!!!
Nie korzystam z takich propozycji myślę,że inni są podobnego zdania!
Krzysztof.

Re: DZIWNA PROPOZYCJA

11 cze 2018, 09:28

Hej,
temat moim zdaniem jest znacznie głębszy i koncentrujemy się jedynie na wierzchołku góry lodowej. Zadałem sobie trud przeczytania całego wątku na Forgen, który niestety w tej chwili nie jest widoczny dla ogółu.
Oczywiście zgadzam się, że jeśli p.Worwąg zdobył dostęp do mikrofilmów nielegalnie, to cały proceder jest naganny i powinny zainteresować się tym odpowiednie organy. Nie znamy jednak pochodzenia skanów, a LDS zawiadamiany był wielokrotnie i wprost wyparł się jakoby skany pochodziły od nich. Decyzją Wojtka zablokowaliśmy co prawda p. Worwągowi dostęp do naszego forum, bo rozsyłał maile korzystając z naszej bazy adresów, co ewidentnie naruszało regulamin (punkt 8 ), ale nie oceniamy etyczności jego oferty.
Druga rzecz, to podobny dostęp jak p. Worwąg miało, jak się wydaje, znacznie więcej osób (firm), które prowadziły przy użyciu tych akt kwerendy i kazały sobie płacić wielokrotnie więcej niż 4 zł za film. Nagonka na Forgenie była moim zdaniem właśnie odpowiedzią tych osób zarabiających na genealogii i utrudnionym dostępie do akt metrykalnych. Worwąg kreuje siebie co prawda na Robin Hooda współczesnej genealogii, a my nie znamy pochodzenia skanów legalności procederu. Worwąg wielokrotnie twierdził, że ma legalny dostęp, ale szczegółów nie podał, co każe się poważnie zastanowić przy ewentualnym zamawianiu. Hackerem raczej nie jest, a po prostu w jakiś sposób uzyskał dostęp do bazy LDS. Jak, na jakich zasadach - tego nie wiem.
Jednak nie potępiałbym nikogo, kto od niego zamawia skany. Szczególnie przy często naprawdę utrudnionym dostępie do metrykaliów, w czym niestety przodują archiwa kościelne - czego nie do końca rozumiem, bo akta te, choć wytworzone przez księży, dotyczą przecież ogółu społeczeństwa. Ale to chyba problem bardziej systemowy. Zaznaczyć wypada, że Archiwum Archidiecezjalne w Poznaniu jest tutaj chlubnym wyjątkiem, bo nie dość że z zasobu może skorzystać każdy, to jeszcze Archiwum opracowało całościowy katalog zbiorów metrykalnych, a ksiądz Jan digitalizuje na bieżąco niezmikrofilmowane akta. W niektórych innych archiwach próżno szukać chociażby spisu i zakresu lat posiadanych przez nie akt.
Nie zrozumcie mnie źle, zgadzam się z Wami, że to, co oferuje p. Worwąg nie jest do końca jasne, na pewno nieetyczne jest kolekcjonowanie adresów na forach internetowych i rozsyłanie ofert, ale cały problem jest bardziej złożony.
Wykasowałem adresy email z wcześniejszych postów, nie chcemy przecież jawnie reklamować usług p. Worwąga. Kto chce i tak skorzysta, pewnie z pożytkiem dla siebie i swoich badań genealogicznych. Wypada dodać, że znam parę osób, które dostały zamówione skany i to w dobrej jakości, więc jeśli chodzi o sam tryb zamawiania, to ciężko powiedzieć, żeby ogłoszenie było oszustwem czy próbą wyłudzenia pieniędzy.

Re: Dziwna propozycja - skany akt metrykalnych

11 cze 2018, 11:44

mac napisał(a):Hej,
temat moim zdaniem jest znacznie głębszy i koncentrujemy się jedynie na wierzchołku góry lodowej. Zadałem sobie trud przeczytania całego wątku na Forgen, który niestety w tej chwili nie jest widoczny dla ogółu.
Oczywiście zgadzam się, że jeśli p.Worwąg zdobył dostęp do mikrofilmów nielegalnie, to cały proceder jest naganny i powinny zainteresować się tym odpowiednie organy. Nie znamy jednak pochodzenia skanów, a LDS zawiadamiany był wielokrotnie i wprost wyparł się jakoby skany pochodziły od nich. Decyzją Wojtka zablokowaliśmy co prawda p. Worwągowi dostęp do naszego forum, bo rozsyłał maile korzystając z naszej bazy adresów, co ewidentnie naruszało regulamin (punkt 8 ), ale nie oceniamy etyczności jego oferty.
Druga rzecz, to podobny dostęp jak p. Worwąg miało, jak się wydaje, znacznie więcej osób (firm), które prowadziły przy użyciu tych akt kwerendy i kazały sobie płacić wielokrotnie więcej niż 4 zł za film. Nagonka na Forgenie była moim zdaniem właśnie odpowiedzią tych osób zarabiających na genealogii i utrudnionym dostępie do akt metrykalnych. Worwąg kreuje siebie co prawda na Robin Hooda współczesnej genealogii, a my nie znamy pochodzenia skanów legalności procederu. Worwąg wielokrotnie twierdził, że ma legalny dostęp, ale szczegółów nie podał, co każe się poważnie zastanowić przy ewentualnym zamawianiu. Hackerem raczej nie jest, a po prostu w jakiś sposób uzyskał dostęp do bazy LDS. Jak, na jakich zasadach - tego nie wiem.
Jednak nie potępiałbym nikogo, kto od niego zamawia skany. Szczególnie przy często naprawdę utrudnionym dostępie do metrykaliów, w czym niestety przodują archiwa kościelne - czego nie do końca rozumiem, bo akta te, choć wytworzone przez księży, dotyczą przecież ogółu społeczeństwa. Ale to chyba problem bardziej systemowy. Zaznaczyć wypada, że Archiwum Archidiecezjalne w Poznaniu jest tutaj chlubnym wyjątkiem, bo nie dość że z zasobu może skorzystać każdy, to jeszcze Archiwum opracowało całościowy katalog zbiorów metrykalnych, a ksiądz Jan digitalizuje na bieżąco niezmikrofilmowane akta. W niektórych innych archiwach próżno szukać chociażby spisu i zakresu lat posiadanych przez nie akt.
Nie zrozumcie mnie źle, zgadzam się z Wami, że to, co oferuje p. Worwąg nie jest do końca jasne, na pewno nieetyczne jest kolekcjonowanie adresów na forach internetowych i rozsyłanie ofert, ale cały problem jest bardziej złożony.
Wykasowałem adresy email z wcześniejszych postów, nie chcemy przecież jawnie reklamować usług p. Worwąga. Kto chce i tak skorzysta, pewnie z pożytkiem dla siebie i swoich badań genealogicznych. Wypada dodać, że znam parę osób, które dostały zamówione skany i to w dobrej jakości, więc jeśli chodzi o sam tryb zamawiania, to ciężko powiedzieć, żeby ogłoszenie było oszustwem czy próbą wyłudzenia pieniędzy.


Bardzo rozsądna wypowiedź.

Re: Dziwna propozycja - skany akt metrykalnych

11 cze 2018, 14:55

Macku swietna odpowiedz. Ludzie wieszaja na nim psy. Ale ja patrze na to z punktu odbiorcy. Tanio, rzetelnie to biore. Swoja droga w Gnieznie (nie wiem czy ciagle dziala) jest firma ktora sciaga duze pieniadze za to co mozemy dostac za darmo w FS.
Ten artykul jest z 2012: http://jewishgenealogytoronto.com/2012/ ... nload.html
http://www.nuestrosranchos.com/en/node/21369
A wiec to ze facet ma glowe to nie znaczy rzucac na niego jajkami.

Re: Dziwna propozycja - skany akt metrykalnych

11 cze 2018, 21:49

Sam bym skorzystał z propozycji tego pana, bo to tańsze niż wyjazd do AD w Zielonej Górze, czy zamawianie ksero pocztą (skanów nie wysyłają), nie mówiąc już o kwerendzie. W domu można ze spokojem wielokrotnie poprzeglądać skany, w AD wszystko w biegu, bo czas goni.
Odpowiedz