Wymiana doświadczeń pomiędzy genealogami, dyskusje ogólne na tematy genealogiczne i historyczne, dane dotyczące parafii, archiwów, ciekawych stron, itd
Odpowiedz

RODO - nowa rzeczywistość, genealogiczna też

25 maja 2018, 06:23

Dziś, 25 maja 2018 roku zacznie obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako "RODO", "ORODO", "GDPR" lub "Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych").

Życzę Wszystkim wytrwałości i cierpliwości, bo na chwilę obecną "szaleństwo RODO" dopiero się rozkręca, a jak wiadomo, na wszystko potrzeba czasu, więc i RODO się utrze - nie dajmy się zwariować! :wink:

Re: RODO - nowa rzeczywistość, genealogiczna też

27 maja 2018, 13:55

Szanowny Panie

Najpierw jak się coś napisze warto zapoznać się z prawem a nie z artykułami medialnymi -które nie mają nic wspólnego z rzeczywistością .
W naszym Państwie nie obowiązuje żadne prawodawstwo unijne a tym bardziej nie wchodzi wcale w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679.
W Polsce wchodzi w życie jej implementacja --IMPLEMENTACJA w postaci adaptacji tego rozporządzenia w postaci zmienionej a nie nowej ustawy o OChronie danych osobowych .

Między implementacją a Rozporządzeniem unii jest taka różnica jak między ...

piłką a piłką do metalu .
Na stronie Sejm.gov.pl jest projekt i ustawa
I najlepiej doradzam ją przeczytać a nie artykuły medialne .

Dla nas nic się nie zmienia i w ogóle wbrew nazwie ustawy nie ma to nic współnego z ochroną danych osobowych .
99 % zmian w nowej ustawie w ogóle nie dotyczy jakiejkolwiek ochrony danych osobowych kogokolwiek .
I nic lepiej nie będzie chronionych .
Po prostu to wynika z różnicy w prawach obywatela unii ( a Polacy nie są obywatelami unii -gdyż Karta praw Podstawowych obywatela Unii jest w Polsce nie ratyfikowana )--piękne polskie słowo BYNAJMNNIEJ
Zmiany w polskiej ustawie w ogóle nie dotyczą ochrony naszych danych ale nakładają kolosalne obowiązki obwarowany wielkimi karami ( czytaj podatkami ) na administratorów danych osobowych .

A to wcale nie przekłada się na lepsza ochronę .

To zupełnie inna sprawa .
Chodzi o wyrwanie Firmom i to wielkim -----pieniędzy na różnego rodzaju audyty i zezwolenia .
Te Firmy o ,które chodzi ustawodawcy stać na to i nic to nam nie przyniesie .

Anie słowa tam się nie mówi o ochronie Pana czy moich danych .

Radzę zapoznać się z polską ustawą o ochronie danych ....
Cały krzyk medialny jest dokłądnie taki sam jak o "Pluskwie milenijnej "

Doradzam aby jak Pan słyszy początek artykułu ....o RODO wyłączyć stację .....bo to znaczy ,że autor nie zna prawa a zajmuje się medialnymi wybrykami .

Te ustawowe obowiązki dotyczą Firm a nie obywateli prywatnych .
Dla nas nic ...kompletnie nic się nie zmieniło .
Pozdrawiam


ps

Dociekliwsi dowiedzą się ile pieniędzy wydały Firmy i ile pieniędzy wydadzą Firmy na zupełnie nikomu nie potrzebne szkolenia ,kursy i audyty na temat nowej zmienionej ustawy o ochronie danych osobowych ..!!!!

Zaś dla nas skutek będzie identyczny jak poprzedni wywodzący się z tej komletnie nie udanej polskiej ustawy o ochronie danych osobowych -nie mającej nic wspólnego z faktyczną ochroną danych osobowych ......................

...........................znikną ostatnie książki telefoniczne

...........................i spisy lokatorów w blokach
Dla nas nic a nic się nie zmieni .
=====================================
Zaś to rozporządzenie unii to kolejny wygłup eurokratów po rozporządzeni w sprawie choinek, kształty ogórków i śledzi .
Unia od dawna się pogrąża przez takie bzdury - a normalny człowiek czytając pomysły eurokratów powinien zacząć chować ostre przedmioty .

Jednym z największych wygłupów unii jest polska ustawa o biopaliwach ----których w ogóle nie ma a rozporządzenia prawne do tej ustawy liczą około 4000 stron .
====================
Ja już dawno przestałem się przejmować prawem unijnym .Mądrzy Brytyjczycy dawno z tego teatru się wypisali
Szacuje się ,że w polskim prawie istnieje 80.000 stron "śmieciowego prawa unijnego " czyli prawa do niczego niepotrzebnego a komplikującego najprostsze formy życia .Jak w tytule ustawy jest akapit "...o ochronie ....zaraz zapala się lampka czerwona ....czy na pewno się o tym mówi .

Aby Panu naocznie uzmysłowić absurd takiego prawa można podać przykład iż od kilku lat ta ustawa w Polsce obowiązuje a ja wcale nie czuję jakoby moje dane osobowe były w jakikolwiek chronione -a wręcz przeciwnie ilość spamu rośnie i ci ,którzy nie korzystają z serwerów poczty mają coraz większy kłopot .
Na szczęście kto był zapobiegliwy pozostawił stary świetny Outlook Expres lub korzystają z linuxowych serwerów poczty i nie mają z tym problemów .Są to zapory nie do przejścia dla spamu .
Pozdrawiam

Re: RODO - nowa rzeczywistość, genealogiczna też

27 maja 2018, 23:00

Być może to przypadek a nie RODO.
Nie sądzę, choć może nowy właściciel tylko postanowił wykorzystać sytuację.

Z sieci zniknął serwis:
http://www.moikrewni.pl
wraz z nim możliwość skorzystania z wyszukiwarki nazwisk i wizualizacji na stronie:
http://www.moikrewni.pl/mapa/

Wobec sporów co do praw autorskich po prof. Rymucie od lat brak wznowień elektronicznej wersji 'Słownika nazwisk współcześnie używanych' z 2005 roku (stan wg. PESEL z 2002 roku).
Z sieci zniknęło teraz ostatnie miejsce gdzie z tych danych i ich wizualizacji można było korzystać.

Szkoda...

'Teraz, gdy technologia pozwala nam odbudować Bibliotekę Aleksandryjską, prawo staje jej na drodze.'
Lawrence Lessig, Free Culture


PS
Jeżeli ktoś dysponuje elektronicznym wydaniem 'Słownika nazwisk współcześnie używanych' z 2005 prof. Rymuta - chętnie odkupię.

Re: RODO - nowa rzeczywistość, genealogiczna też

28 maja 2018, 01:06

Witam,
Dostęp do danych w postaci książkowej - z uwagi na prawa autorskie - może być ograniczony. Pojawiają się jednak nowe źródła, z całkiem przyzwoitą i rzetelną zawartością. Polecam uwadze: https://danepubliczne.gov.pl/dataset/na ... ze-pessel#

Re: RODO - nowa rzeczywistość, genealogiczna też

29 maja 2018, 12:30

Tak jak przypuszczałem .Nieudolna zmiana polskiej ustawy o ochronie danych osobowych niczego nie wniosła w dziedzinie ochrony moich danych osobowych ,które nie są i nie będą w Polsce w jakikolwiek sposób chronione .

Gdyby było inaczej ,to na skutek działalności Komendy w Białymstoku nasłuchu elektronicznego Państwo Polskie wnosiłoby dziennie 15 nowych spraw sądowych na 15 spamów na mojej poczcie .
Nikt niczego nie wnosi i nikt niczego nie ściga .
A podsłuch jest i gdyby Państwo chciało moje dane chronić to ma miliony aktów łamania prawa na podsłuchu i nie reaguje .

Czysta powtórka z " Pluskwy Milenijnej"
Wiele hałasu o nic -parafrazując znany Film

RODO a poszukiwania przodków.

06 cze 2018, 13:21

Witam. Czy ktoś może mi napisać jak z punktu prawnego po zmianach w prawie (RODO) wygląda teraz sytuacja poszukiwania przodków?
Prosiłam pewnego księdza o informacje, które obiecał mi przesłać. Czekałam 2 miesiące po czym dostałam o to taką odpowiedz na maila :

"Pokój i Dobro!
W związku ze zmianami w prawie odnośnie przetwarzania danych osobowych,
na udostępnianie tego typu wiadomości potrzebna jest zgoda Kurii
Diecezjalnej."

Czy rzeczywiście ksiądz nie może czy nie chce udzielić mi informacji? Czy mogę mu jakoś prawnie udowodnić, że nie dotyczy to sprawy, która mnie interesuję ? Chodzi o ślub zawarte prawdopodobnie między 1893-1896.

Pozdrawiam Agnieszka

Re: RODO a poszukiwania przodków.

07 cze 2018, 20:54

Jeżeli chodzi o RODO to poniższe przepisy odnoszą się do osób zmarłych a o takich sądząc po datach ślubu to państwo młodzi od dawna nie żyją. Więc raczej chodzi tu o księdza i przepisy kościelne a nie o RODO.
27. Niniejsze rozporządzenie nie ma zastosowania do danych osobowych osób zmarłych. Państwa członkowskie mogą przyjąć przepisy o przetwarzaniu danych osobowych osób zmarłych.
158 Jeżeli dane osobowe są przetwarzane do celów archiwalnych, niniejsze rozporządzenie powinno mieć zastosowanie także do takiego przetwarzania; należy jednak pamiętać, że niniejsze rozporządzenie nie powinno mieć zastosowania do danych osobowych osób zmarłych. Organy lub podmioty publiczne lub podmioty prywatne posiadające wpisy będące przedmiotem interesu publicznego powinny zgodnie z prawem Unii lub prawem państwa członkowskiego mieć prawny obowiązek nabywania, ochrony, oszacowywania, systematyzowania, opisywania, przekazywania, promowania, rozpowszechniania i udostępniania wpisów o trwałej wartości dla ogólnego interesu publicznego. Państwa członkowskie powinny także mieć możliwość zezwolenia na dalsze przetwarzanie danych osobowych do celów archiwalnych, na przykład z myślą o dostarczeniu konkretnych informacji o postawie politycznej w dawnych systemach państw totalitarnych, o przypadkach ludobójstwa, zbrodniach przeciwko ludzkości (zwłaszcza holokauście) czy zbrodniach wojennych.
160 Jeżeli dane osobowe są przetwarzane w celu badań historycznych, niniejsze rozporządzenie powinno mieć zastosowanie także do takiego przetwarzania. Powinno to dotyczyć m.in. badań historycznych i badań do celów genealogicznych; należy jednak pamiętać, że niniejsze rozporządzenie nie powinno mieć zastosowania do osób zmarłych.

Re: RODO a poszukiwania przodków.

07 cze 2018, 23:25

Problem polega na tym, że nowe przepisy (RODO) są niejednoznaczne. Komisja Episkopatu Polski wydała odpowiednie rozporządzenie, ale zawiera ono odwołania do dokumentów niekoniecznie znanych statystycznemu proboszczowi, nie dziwię się więc nadmiernej ostrożności różnych proboszczów. W związku z tym upoważniam wszystkich forumowiczów do powoływania się na mnie: (nie bawią mnie tytuły przed nazwiskiem ale w takiej sytuacji mogą pomóc) ks. dr v-dyrektor AAP Jan Maria Musielak i na mój wpis, zgodnie z którym mogą udostępniać zapisy chrztów po 100 latach, zapisy ślubów po 60 latach i zapisy zgonów po 50 latach od ich sporządzenia.

Re: RODO a poszukiwania przodków.

13 cze 2018, 09:06

Dziękuję bardzo za pomoc. Powołałam się na Księdza. Mam nadzieję, że RODO nam poszukującym swoich korzeni jednak nie utrudni przygody z genealogią :)
Pozdrawiam
Agnieszka

Re: RODO a poszukiwania przodków.

13 cze 2018, 20:25

Niestety,ale dzisiaj miałem zderzenie z RODO.
Na probostwie w Brochowie dzielnica Wrocławia.Pani odmówiła mi jakiejkolwiek informacji odnośnie zgonu z lat 50 XX w.Nie chciała podjąc tematu.
Dzięki podpowiedzi ks.Jana tym razem zadzwonię do proboszcza.
Krzysztof.

Re: RODO a poszukiwania przodków.

13 cze 2018, 20:48

Niestety dla porządku trzeba zwrócić uwagę, że powoływanie się na Księdza Jana ma większy sens tylko na terenie naszej poznańskiej Archidiecezji.

Re: RODO a poszukiwania przodków.

13 cze 2018, 21:11

Tak Łukaszu zdaję sobie z tego sprawę,ale warto zawalczyc!Jeśli trafie na rozsądnego,przychylnego to może coś wskóram.
Krzysztof.

Re: RODO a poszukiwania przodków.

13 sie 2018, 17:06

Witam, mam pytanie: czy w związku z RODO mogę umieścić w drzewie dane "imię i nazwisko, rok urodzenia" osób żyjących ? Czy muszę mieć zgodę każdej osoby??? Dodam, że drzewo ma być wydrukowane w pamiątkowej oprawie

Re: RODO - nowa rzeczywistość, genealogiczna też

17 sie 2018, 13:25

Bylam dzisiaj w Ogolniaku, ktory konczyla moja siostra, w Poznaniu,
nie zachowalo sie Jej swiadectwo dojrzalosci a wiec chcialam otrzymac
odpis. Panie w Sekretariacie stwierdzily, ze gdyby to bylo moje swiadectwo
to nie byloby klopotu a tak RODO nie pozwala im na wydawanie takich dokumentow
"osobie niezainteresowanej", czyli mnie. Siostra zmarla w latach 1980tych,
uwazam, ze przestala byc obywatelem i osoba fizyczna wiec po te problemy ?
Panie takze oswiadczyly, ze oceny na swiadectwie to tajemnica i nie wolno
tego zdradzac. Przepraszam, jestem siostra, jaka tajemnica :?: Mialam to
swiadectwo w rekach wiele razy....kiedys.
Na koniec w efekcie mojej stanowczej postawy i argumentow przedstawionych,
panie poradzily napisac pismo a one oddadza to do prawnika.....bo faktycznie
nigdy nie mialy takiej sytuacji przedtem a wiec potrzebna jest porada prawnika.
Badzcie przygotowani wszedzie na tego rodzaju tlumaczenia, paranoja.

Re: RODO - nowa rzeczywistość, genealogiczna też

24 sie 2018, 03:27

No ta sytuacja nie ma nic wspólnego z RODO.
Już pisaliśmy o tym .
W naszym Kraju ,brat ,siostra to obce osoby a nie ma pojęcia prawnego w administracji rodzina .
Tak było i za komuny i tak jest dzisiaj .
Dzieci siostry jak prawni następcy mogą .
Siostra nie jest prawnym następcą .
Ja bym też nie wydał niezależnie od RODO .Pozdrawiam

Re: RODO - nowa rzeczywistość, genealogiczna też

24 sie 2018, 07:05

Ryszardzie, gdybys mogl nie wydalbys dla kogos ale dla siebie przygotowalbys
odpis swiadectwa swojego rodzenstwa/krewnego/krewnej, to pewne na 100%.

Za PRL mozna bylo zalatwic wiele tego rodzaju spraw, nie stwarzano
takich przeszkod, wiem bo zylam w czasach PRL.
Nie potrzebuje tego odpisu do zadnego uzytku a jedynie dla historii rodzinnej
jak udokumentowanie moich slow, ze siostra byla bardzo zdolna i miala bardzo
dobre oceny, jako pierwsza w rodzinie ukonczyla studia.
Pokolenia przed Nia nie dostapily tego zaszczytu, to ostatnie z powodu II WS.
Pozatym posiadam fotokopie swiadectwa dojrzalosci jednego z braci dziadka
jeszcze sprzed drugiej wojny /najlepszy w szkole/ i byloby dobrze miec takze
i mojej siostry do kompletu jako rodzinnych Orłów.

Re: RODO - nowa rzeczywistość, genealogiczna też

24 sie 2018, 11:06

Ale przecież siostra nie żyje! To nie są dane wrażliwe i nie dotyczą osoby żyjącej. Stare dane, kroniki szkolne, akta metrykalne, ba - nawet cała ewidencja ludności - wszystko to idzie do Archiwów i jest PUBLICZNIE dostępne, więc nie widzę problemu, żeby udostępnić akurat świadectwo szkolne. Ciekawe czy pani w sekretariacie byłaby taka stanowcza także dla swojej koleżanki z ulicy...
Wszystko wynika z niewiedzy, albo zwyczajnego chronienia ... (no właśnie, nie przychodzi mi na myśl żadne inne słowo niż to, które zazwyczaj chronimy i jest na 4 litery) - tak na wszelki wypadek. Może zawahałbym się przy udostępnianiu informacji medycznej albo akt, które mogą zawierać dane obyczajowe, ale świadectwo szkolne?
To nie ma nic wspólnego z RODO, ale zwyczajną niechęcią do udostępniania czegokolwiek i komukolwiek.

Re: RODO - nowa rzeczywistość, genealogiczna też

24 sie 2018, 14:00

Maciej dziekuje za logiczne podejscie do problemu, mamy to samo stanowisko w temacie.
"Ludzie zza biurek" nie wiedza faktycznie co to jest RODO, malo ludzi wie i zna te regulacje
a jesli zna /moze przeczytali/ to nie znaja interpretacji, i na czym to ma polegac/odnosic sie
konkretnie w ich pracy, lepiej byc na stanowisku, tak jak piszesz, chronienia wlasnego siedzenia.....

Sprawy jeszcze nie zalatwilam bo Sekretariat ma ograniczony czas otwarcia we wakacje
ale dam Wam znac co zadecydowal prawnik szkolny.
Odpowiedz