Wymiana doświadczeń pomiędzy genealogami, dyskusje ogólne na tematy genealogiczne i historyczne, dane dotyczące parafii, archiwów, ciekawych stron, itd
Odpowiedz

Co najbardziej smakowało nam w dziecinstwie.

27 sie 2017, 10:38

Jest już wątek:
viewtopic.php?f=2&t=4038&hilit=zmor%C4%85
Kulinarne zmory naszego dzieciństwa...

To może teraz. co najbardziej smakowało nam w dziecinstwie.

Jedną z moich ulubionych potraw, były rolady z mięsa - w środku rolad były paski słoniny i cebulka, żeberka itp.
Kluski "kładzione" ze słoninką, do tego gotowana i przyprawiona kiszona kapusta. pierogi, wszelkie makarony, pyry (ziemniaki) w każdej postaci, w tym także placki ziemniaczane, naleśniki itp.
Z zup: rosół z makaronem, zupa marchewkowa, ziemniaczana, krupnik flaczki, itp. - wyjątkiem były zupy fasolowe i grochowe, który nie lubiłam i nie lubię.
Kompot z korbola (dyni), z wiśni, truskawkowy itp., wyjątkiem był kompot z czarnej porzeczki, którego nie lubiłam i nie lubię, ze względu na ich zapach.
Golonkę z chrzanem, a najbardziej to tłuste, którym było mięso otoczone.
Chleb smażony.
Smakowały mi lody Bambino, Cassate i wszystkie inne.
Lubiłam oranżadę i lemoniadę o każdym smaku.
Ciasta wszelkiego rodzaju, wypiekane przez mamę.


:)

Re: Co najbardziej smakowało nam w dziecinstwie.

27 sie 2017, 11:07

A ja pamiętam zupę "nic", która smakowała mi tylko w dzieciństwie, teraz gdy "odtworzyłam" - paskudztwo! ;)

Re: Co najbardziej smakowało nam w dziecinstwie.

27 sie 2017, 11:18

W dzieciństwie lubiłam zupy mleczne z lanymi kluseczkami - obecnie nie lubię mleka, ani surowego ani gotowanego, z wyjątkiem maślanki, kefiru i zsiadłego - no cóż, smaki się zmieniają :lol:
Pamiętam też wodę sodową gazowaną, ale musiała być bardzo zimna.
Lubiłam i lubię szabel (fasolkę szparagową), polany tłuszczem z bułką tartą.

Re: Co najbardziej smakowało nam w dziecinstwie.

27 sie 2017, 11:52

Lody, lody i tylko lody, których nie wolno mi było jeść, bo przed wycięciem migdałków ciągle chorowałem na anginę. Do dziś pamiętam smak tych zjedzonych ukradkiem, potem już nigdy mi tak nie smakowały :-) (Zmorą były ryby)

Re: Co najbardziej smakowało nam w dziecinstwie.

27 sie 2017, 12:07

Drażetki noszące bodaj nazwę 'ryż preparowany w polewie'.
Sprzedawane w każdym spożywczym, w sporych torebkach, polewa była żółta.

Lody 'od prywaciarza' na Półwiejskiej (40 czy 42) w podwórzu.
Nakładane w wafelki, były tylko w kolorze truskawkowym który to owoc jako jedyny stanowił tak o barwie jak i smaku.

Re: Co najbardziej smakowało nam w dziecinstwie.

27 sie 2017, 12:12

Gzikę z gotowanymi ziemniakami, a także śledzie w śmietanie, również z gotowanymi ziemniakami - lubiłam, lubię i także robię te potrawy obecnie.

Re: Co najbardziej smakowało nam w dziecinstwie.

27 sie 2017, 12:49

Pamiętam powroty ze szkoły podstawowej i sklep - dziś powiedzielibyśmy warzywniczy - Sióstr Żelazkowych (siostry ks. Mariana Żelazka) na roku ulic Dzierżyńskiego i Pamiątkowej. Schodziło się z narożnika kamienicy w dół, na poziom piwnicy i za wygrzebane 50 gr kupowało kiszoną kapustę, zawijaną w gazetą. To najczęściej. I wiadomo - jak był sezon: czereśnie, truskawki, agrest - koniecznie ten najbardziej zielony.
Ze słodyczy najbardziej pamiętam 'rury', które wówczas można było kupić tylko w okolicach Bożego Ciała.
No i LODY !!! Bambino i Cassate od święta. Głowa Cassate kosztowała 25 zł (w latach 60-tych) i bardzo trudno było nam ją podzielić na sześć części (tyle nas było w domu) :)

Re: Co najbardziej smakowało nam w dziecinstwie.

27 sie 2017, 13:20

Pamiętam z dzieciństwa ciastka o nazwie Amerykany pieczone na amoniaku z glancem. Naprzeciwko mojej szkoły, podstawówki był cukiernik, który je wypiekał. Zawsze na długiej przerwie biegliśmy do niego po te ciacha, czasami po szneki. Potem, w liceum chodziliśmy na cassaty do kawiarenki w piwnicy, oblężonej przez uczniaków z pobliskich szkół. Z dzieciństwa pamiętam jeszcze czerninę na kaczce z domowym makaronem, rolmopsy i śledzie w śmietanie, którymi zajadała się rodzinka, a ja ich nienawidziłam i tak mi zostało do dzisiaj, wstręt do śledzi:)

Re: Co najbardziej smakowało nam w dziecinstwie.

27 sie 2017, 13:45

Heniu, tylko notka, co kraj to obyczaj, w Polsce nic zimnego/mrozonego jak byly tendencje do schorzen gardla/anginy/przeziebien itp. a po drugiej stronie Oceanu tylko zimne/mrozone pija na porzadku dziennym, bez lodu nie ma zycia, lody, woda z lodem, napoje z lodem, herbata i kawa mrozona, caly rok. Wydaje sie to logiczne, bakterie, zarazki gina/zmniejsza sie rozwoj/ w zimnych temperaturach i tez obniza sie temperatura ciala jesli jest goraczka. A po operacji migdalkow zalecane lody. No ale dosc medycyny :)

Ciocia zmazyla na patelni chleb namoczony lekko w oliwie, z obu stron troche przypiekala a potem posypywala te skibki cukrem, palce lizac. To bylo zamiast ciasta.
Tez bardzo lubilam jarmuz z patelni, pokrojony w kawalki male, duszony na patelni pod przykryciem, sol, pieprz, czosnek, lekko zaciagniety zasmazka. To bylo bardzo dobre.
No i kogel mogel tak utarty w kubku, ze az gesty, lyzeczka stala :) /duzo cukru/, babcia dodawala czasem lyzeczke soku z cytryny na wzmocnienie organizmu.
No i jak szlismy na Arene /nie bylo wtedy hali Arena/ to robila nam sok z porzeczek lub malin rozcienczony z woda i wlewala do butelek wielorazowych po oranzadzie to tego zawiniete w pergamin skibki chleba posmarowane maslem i oblozone serem.

Re: Co najbardziej smakowało nam w dziecinstwie.

27 sie 2017, 14:40

Woda "kranówka", pita prosto z kranu - a gdy zdarzyło się, że nie było wody, kran nam służył za "telefon" - krzyczało się do niego i "rozmawiało" z dziećmi mieszkającymi nad nami.
Z cukierków: dropsy, lizaki "kogutki".

Re: Co najbardziej smakowało nam w dziecinstwie.

27 sie 2017, 15:59

a gdy zdarzyło się, że nie było wody, kran nam służył za "telefon"
O tak !!
Przypomniał mi się największy przysmak z dzieciństwa, czy to nad Rusałką, czy na Chwiałce lub po pochodzie Pierwszomajowym: tekturowa tacka z Parówką, Bułką i Kleksem Musztardy !!

Re: Co najbardziej smakowało nam w dziecinstwie.

31 sie 2017, 00:17

Chleb smażony na patelni z cukrem,placek drożdżowy popijany mlekiem(najlepsze jeszcze ciepłe-prosto od "buby"),truskawki z cukrem polane śmietaną,sałatka:pomidor,kiszony ogór,cebula,pieprz,sól,śmietana;"macki"-tj.ciasto makaronowe pieczone na "angielce"-najlepiej jeść ze świeżym miodkiem...No i ów miodek...świeżo wydobyty z "ramek"...I "węza",która robiła za gumę do żucia.... ;)
Mniam.... ;)
To już se nie wrati... :(

Re: Co najbardziej smakowało nam w dziecinstwie.

31 sie 2017, 18:17

Nie wiem, czy znaliście taka potrawę, "snelka". W czasach mojego dzieciństwa w mojej wsi chleb przywożony był raz na tydzień, w sobotę. W piątek chleb z przed tygodnia był już czerstwy. Mama kroiła chleb w kostkę, wrzucała do wazy, do tego bardzo drobno pokrojony czosnek, sól, podsmażona słoninka, zalewała wrzątkiem. Powstawała taka zupa, którą bardzo lubiliśmy. Próbowałam kiedyś odtworzyć tą potrawę, ale nie wyszła, czy to chleb inny, czy też smak. Rodzice pochodzili z Wielkopolski.

Re: Co najbardziej smakowało nam w dziecinstwie.

31 sie 2017, 21:16

Też jadłam "snelkę" w dzieciństwie i bardzo mi smakowała, ale chleb dodawany do zupy był smażony. Pózniej od czasu do czasu, ją sobie przyrządzałam.

Re: Co najbardziej smakowało nam w dziecinstwie.

01 wrz 2017, 07:39

u nas nie był smażony, tylko czerstwy, nawet bardzo.Mnie nie udało się "wydobyć" tamtego smaku.
Pozdrawiam Maria.

Re: Co najbardziej smakowało nam w dziecinstwie.

08 paź 2018, 23:29

Snelka,smelka..różne nazwy funkcjonowały i różne opcje tej potrawy...Mój Dziadek dodawał np.kwaśną śmietanę do ww składników....A odtworzyć trudno czyt. niemożliwe bo już jadło nie te...Pozdrawiam tych co jeszcze pamiętają ten smak... ;)
Odpowiedz